środa, 22 lutego 2017

Po kaszubsku : )


Jutro Tłusty Czwartek, częstujcie się.






Wczoraj kurier rodzinny dostarczył nam pączki usmażone przez moją mamę. To są jedyne pączki które jem ze smakiem.
Jak byłam panienką robiłam je z mamą, ale samodzielnie nigdy nie próbowałam. Nadzieja na kontynuację smaku to moje córki, które z babcią smażyły pączki i chcą to zrobić samodzielnie.
Zanim dane nam było spróbować ich smaku córcia zrobiła im sesje zdjęciową.









Moja kaszubska filiżanka dostała dwóch przyjaciół ze złotym brzegiem.








Smaczne pączki zostały już tylko na pięknych zdjęciach.


: )




26 komentarzy:

  1. Masz ogromne szczęście, że masz córki i mamę. Pączki aż u mnie zapachniały, a smak mogę sobie wyobrazić, bo moja kochana-teściowa takie robiła.
    Kaszubskie naczynia są śliczne. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Po takich pączkach inne nie smakują : )

      Usuń
  3. Kaszubskie wzorki piękne a takie pączki to bym z miłą chęcią przygarnęła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mamusi właśnie mówiłam, że tak pyszne pączki można robić cały rok. : ) Kaszuby ach Kaszuby pojechałabym tam na dłużej.

      Usuń
  4. Też mam takie filiżanki!!! Są przecudnej urody a już te domowe pączyszki na nich.... Pozdrawiam Cię cieplutko - pączuszkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tylko jedną filiżankę, pijam z niej kawkę i herbatki. Ma bardzo ładny kształt i dobrą pojemność. Dzięki za pączuszkowe pozdrowienia : )

      Usuń
  5. Uwielbiam domowe pączki, ale nie pamiętam kiedy ostatni raz takie jadłam - chyba byłam w liceum...
    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas przypomnieć sobie ten smak : ) Jak dziewczyny się podszkolą to zorganizujemy jakieś rodzinne dostarczenia. Też pozdrawiamy.

      Usuń
  6. To jeszcze serwetki i torba z motywem kaszubskim :)
    Ślicznie to wygląda :)
    Jak dobrze mieć pączkotwórców w pobliżu (ja nie mam niestety, choć moja średnia córa robi coś podobnego do pączków, tylko pieczone). Od mojej Mamy za to na początku lutego przyjechały faworki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faworki smażę czasami. Z motywem kaszubskim mam fartuszek, ale dobry pomysł z serwetką.

      Usuń
  7. Z domowymi pączkami spotkałam się dopiero w rodzinie męża, u mnie nie było takiej tradycji, tylko chrust się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w domu było jedno i drugie, przejęłam tylko chrusty-faworki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają smakowicie. Mniam. Ale muszę się obejść smakiem - przez najbliższy czas nie będę jeść słodkiego.
    Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale pewnie dla zdrowia : )

      Usuń
  10. ja się złamałam na tłusty czwartek i zrobiłam pączki dla rodziny i nawet zjadłam. Bo kupnych nie uznaję:) I też uważam że te robione są najlepsze, moje też już tylko na zdjęciach pozostały ;)Twoje z kompletem prezentują się bardzo smakowicie :)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pozdrawiam poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają przepysznie - ja również pamiętam pączki pieczone przez moją babcie - ja kiedyś spróbowałam je upiec ale wyszły glimzowate - dzisiaj kupuję pączki w sklepie,ale nie są już takie dobre - pozdrawiam Mysiu serdecznie
    Ale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych domowych jednym ze składników jest Miłość, dlatego tak smakują : )

      Usuń
  13. Smaki dzieciństwa...takie domowe pączki są pyszne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jeden z tych dawnych smaków : )

      Usuń
  14. Ja pierwszy raz nie mogłam zjeść pączka i tak już do końca życia...
    Ale filiżanki mamy identyczne, nasze także zakupione u źródła. Uwielbiam pic z nich herbatę zwłaszcza wiosną i latem są oblegane.
    Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja pierwszy raz nie mogłam zjeść pączka i tak już do końca życia...
    Ale filiżanki mamy identyczne, nasze także zakupione u źródła. Uwielbiam pic z nich herbatę zwłaszcza wiosną i latem są oblegane.
    Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń