środa, 14 grudnia 2016

Obdarowana : )


Witam Was w drugiej połowie Adwentu.
Jakiś czas temu wziełam udział w konkursie na blogu Uli i wygrałam jedną z trzech nagród






Uwielbiamy makarony pod róznymi postaciami, więc nagroda nie postała za długo w spiżarni


W naszym domku było przez lata wiele pomysłów na kalendarze adwentowe dla dzieci, które ja twórcza mama wymyślałam po nocach.  W tym roku było inaczej, siostry dla siebie nawzajem zrobiły niespodziankowe kalendarze.




Jeszcze przed Adwentem wspomniałam córci, że jakem stara tak nigdy nie miałam swojego kalendarza adwentowego. Córci zapadło to w pamięć i serce i mam i ja swój pierwszy niezwykły kalendarz umilający oczekiwanie. W małych pudełeczkach są herbatki smakowe na każdy dzień jedna. Pychotka : )


 Dostałam piękną niespodziankę od Oli za rozwiązanie zagadki. Ola wie, że lubię ludowe wzornictwo. Broszka powędruje na torbę.




W piątek piekłam pierniczki,  w samotności ( z dziećmi trwało to dłużej, ale było zdecydowanie weselej), a wczoraj z córcią udekorowałyśmy je. 



Pierwsze wypieki za nami. Uszka już w zamrażarce, a dziś nastawiłam zakwas na barszczyk. 

I tak dzień po dniu zbliżamy się do Bożego Narodzenia, otwierając swoje serce na przemianę. 

Dziękuję za odwiedziny i słowo zostawione w komentarzach : )
Życzę Wam i sobie, żebyśmy w zatroskaniu o stół i dekoracje nie zagubili istoty tego czasu. 

: )


20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kalendarze dla dzieci robiłam słodyczowo - zadaniowe, a ja mamtylko przyjemności z picia i próbowania nowych smaczków. : )

      Usuń
  2. Po cichutku zazdroszczę Ci córek, mam 2 synów, kochani są, ale to zupełnie inna bajka. Kalendarz i pierniczki super.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, kobiece porozumienie i jest komu przekazywać umiejętności i rady. A i cieszą nas te same sceny w filmach : )

      Usuń
    2. I zawsze córki coś Ci podbiorą z biżuterii lub ubrań :):)

      Usuń
  3. Gratuluje wygranej:)
    Jutro sie biore za pierogi, tez zamroze i bedzie dnie na Wigilie:)

    Bardzo mi sie podoba ten harbatkowy kalendarz:)
    Ech, ten czas, moje dzieci tez juz zupelnie dorosle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję : ) U nas na wieczerzy zasiądą cztery pokolenia. Dzięki dorosłym dzieciom. Ostatnie takie spotkanie było 23 lata temu, kiedy żył mój dziadzio, a najstarsza córcia miała 3 latka.

      Usuń
  4. Piękne :)
    A jakie ciekawe pierniczki.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję : ) Dusza artysty wytrwała do 40 pierniczka, później to już było żeby tylko skończyć : )

      Usuń
  5. Gratuluję. Kalendarz z herbatkami wspaniały. To coś dla mnie. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje, u mnie też makarony znikają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Może mamy włoskie korzenie : )

      Usuń
  7. Jakie cudne pierniczki! Moje ciągle golutkie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny kalendarz :)
    Wygrana super !

    OdpowiedzUsuń
  9. Tobie, Twoim bliskim i wszystkim czytelnikom bloga na nadchodzący zimowy czas życzę wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny ten kalendzarz adwentowy, ja też jestem fanką herbaty. Pieknych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kalendarz miałaś rewelacyjny. Też jestem fanką herbatek:-)

    OdpowiedzUsuń