piątek, 10 października 2014

Była zupa jest wazonik


Zupa dyniowa była pyszna, aczkolwiek przygotowanie jej wymagało więcej pracy. Wymyśliłam sobie wazonik dyniowy. Wydrążyłam miąższ dyniowy na surowo, z upieczoną dynią jest o wiele łatwiej.



Powstała dekoracja zdobi szafkę na korytarzu.








Letnia dekoracja wyglądała tak. 






Jak widać, chustecznik czeka na dekoracje, ale z decupage jest mi nie po drodze. 

Na deser dla was beza z koglem - moglem i malinami. Dzieło mojej najmłodszej pociechy. Pychotka :)



Dziś tylko tyle, łapcie słoneczne chwile tej jesieni. Prawda, że jest piękna tego roku?


12 komentarzy:

  1. Twój post bardzo pasuje do piękna jesieni, pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna dekoracja.Moje dynie w tym roku zawiodły pojawiła się 1 szt i jest wielkości jabłka.Wnuki są rozpaczone bo nie mają co wydrążać i wycinać.Miłej soboty.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam tak ogromną dynię, że zupełnie nie wiem jak się do niej zabrać, żeby nie spartolić :P Malinami pobudziłaś mój łasuchowy apetyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super pomysł a ja kroję dynie w kawały duże i po cóż jakmożna tak sympatyczną dekorację wyczarować - buziaki śle Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj zapomniałam a beziki to uwielbiam :):):) miłego weekendu ci życzę

      Usuń
  5. Piękna dyniowa dekoracja, świetnie to wykombinowałaś, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry pomysł na wazon:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł na jesienną dekorację. Podziwiam Cię za cierpliwość przy wydrążaniu miąższu. Kiedyś próbowałam i nie dałam rady :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też okres dyniowy. Wazonik fajny pomysł.
    Pozdrówka cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja z dyniami chyba jako jedyna jestem do tyłu. Z niczym nie mogę ostatnio zdążyć. Moja dynia chyba wiosny doczeka.:)
    Ależ mi na bezy narobiłaś apetytu! Uwielbiam!.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jutro zobie zrobie wazonik:)) I zupa bedzie tez:)) Pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń