piątek, 7 października 2016

Zagadka i przemiana






Szukam pomocy, jak nazywa się ten ptaszek. Często odwiedzał moje słoneczniki, jest taki odważny i uroczo rozczochrany.



Po przeprowadzce córki został regalik i biurko, przechwyciłam je do mojej "pracowni".  Mój kącik krawiecki to fragment sypialni. Zmobilizowało mnie to przemeblowanie do uporządkowania wszelkich przydasiów.
Trudno zrobić ładne zdjęcie pod światło, ja nie potrafię.

Przed







Po









I jeszcze moja szafka z szufladkami stoi teraz przy drzwiach. Noszę się z myślą czy jej nie pomalować na biało?



W sobotę byliśmy w Zielonej Górze na otwarciu wystawy Patchworkowa przyroda. 
Wystawa bardzo ciekawa, zabaczyć te cudne prace na własne oczy robi wrażenie. Ukłony wielkie dla pań szyjących te cuda i za zorganizowane wystawy, 


Pod okiem mistrzyni spróbowałam pikowania, super sprawa.



Zdjęcia prac z wystawy Tu
Wystawa będzie udostępniona do końca grudnia, zapraszam warto.

Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, zmobilizowałyście mnie. 



Serducha dla Was. 

Żegnam się krokiem baletowym  : ) 

Misia udaje czarnego łabędzia.












26 komentarzy:

  1. To jest szczygiel! przesliczny ptaszek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie bój się malowania, ten mebelek jest świetny i idealnie nadaje się do bieli, nagle stanie się jasno w pokoju.
    Cieszę się, że pikowanie Ci się spodobało, bardzo wciąga, a czy masz odpowiednią stopkę?
    Trochę daleko mam do wystawy, a same piękności widzę i mistrzynie patchworków.
    Pozdrawiam serdecznie.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupiłam stopkę po rozmowie z mądrym panem mechanikiem na wystawie. Mam stopkę od środy i się rozpędzam.

      Usuń
  3. Taki kącik to świetna sprawa:)
    Co do mebelka - to bym przemalowała choć i taki jest ładny. No ale biel to biel:) Do tego można poszaleć z uchwytami/gałeczkami według uznania.

    Taka wystawa to świetna sprawa!
    Misio słodki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać u mnie to wszystko świetna sprawa:)

      No ale co myślę, to piszę:)

      Usuń
    2. Ta wystawa i rozmowy z kobietkami i Panem złota rączka dały mi zapał do działania. Taki pozytawny kop : )

      Usuń
  4. Bardzo mi się kącik podoba! I aż trochę zazdroszczę takiego własnego miejsca :)

    Jak jest więcej bieli to chyba warto przemalować, będzie jaśniej. Choć ja ostatnio malowałam na niebiesko - ale nie regalik :))

    serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta przestrzeń sprawia, że nitki nie włóczą się po całym mieszkaniu. Chyba biel wygra.

      Usuń
  5. Super urządziłaś sobie kącik! Dobrze mieć takie swoje miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkanie z Tobą w Ochli i z Kasią na wystawie dało mi moc do działania. Dziękuję.

      Usuń
  6. Fajny kącik. A szafka- koniecznie na biało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kącik dopieszczę i pędzel pójdzie w ruch. Dziękuję : )

      Usuń
  7. ...nazwę ptaka już znasz...a jeśli ustawisz zimą w tym miejscu karmnik będzie zaglądał także pośród białego puchu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię w moich progach, dawno Ciebie nie było :) Muszę skombinować karmik, bo zeszłej zimy rozpadł się i sypałam ziarenka na stół.

      Usuń
  8. Świetny kącik Ci wyszedł. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny kącik Ci wyszedł. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zachwyt i pozdrowienia. : )

      Usuń
  10. :-) Dziękuję za dobre słowo, rzadko zaglądam, ale też myśle o Tobie :-)
    Zazdroszczę Ci kącika , ja ciągle mam art. szyciowe w różnych częściach domu, ale to jeszcze nic , ja czasu w ogóle nie mam i to jest straszne :-( jakieś zmęczenie materiału mnie dopada ...
    Mysia, pozdrawiam Cię cieplutko :-) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozdrowionka i buziaki. Życzę zdrówka i czasu na to co najważniejsze : )

      Usuń
  11. Do moich słonecznik ów także przylatuje szczygieł.Twój kącik jest cudowny.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Patchworki-jak dla mnie rzecz niewykonalna, ale bardzo mi sie zawsze podobalyy:)
    Szafeczke smialo mozesz pomalowac bedzie jezcze bardziej romantycznie i jasno:)

    Lubie, jak patki przylatuja z wizyta, u na nareszcie zagniezdzily sie wrobelki i szalaja przez cale lato:)

    Mysiu, co sie stalo??

    OdpowiedzUsuń
  13. U Kasi przeczytałam, że miałaś jakieś straszne zdarzenie, aż mi skóra ścierpła. Napiszesz o tym?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń