piątek, 25 września 2015

Niespodzianka : )


Dotarła do mnie kilka dni temu Niespodzianka od Basi z  Pięciu pór roku. Basia jest kobietą bardzo utalentowaną. Każda wizyta na Jej blogu to kontakt z pięknem i czas na zatrzymanie się i pomyślenie. Sieje dobro w naszych sercach. Myślę, że większość zaglądających do mnie zna blog Basi, ale jeśli jeszcze ktoś tam nie był to zachęcam do odwiedzin. Otrzymałam od Basi tomik jej wierszy.




Między słowem a ciszą zdarza się wiele, wierszy w tomiku jest prawie 400, zbliżają czytelnika do Boga, do piękna, do drugiego człowieka. Moc pięknej lektury przede mną. Basiu dziękuję.


Na jesienny spacer z mojej "pracowni" wyruszyła podusia i ucieszyła pewną pierwszoklasistkę.




A z tyłu całe stadko



Jakiś czas temu przy współpracy  i według pomysłu naszej studentki, odnowiłyśmy krzesło do biurka. To była nasza pierwsza praca tapicerska, ale duet nasz zgrany i efekt końcowy satysfakcjonuje  nas. Widzimy błędy i myślimy, że każde następne krzesło (mamy jeszcze 3 szt)będzie ładniejsze.

Przed naszymi działaniami.





Po






Dziękuję za  odwiedziny i liczne komentarze. 

Słodki poczęstunek do sobotniej kawy. 
Ciasto czekoladowe mojej najmłodszej córki.





poniedziałek, 14 września 2015

Dożynki Gminne



Na wstępie przepraszam za jakość zdjęć.

W naszej gminie co roku odbywają się dożynki, po raz pierwszy uroczyste obchody Święta Plonów zorganizowano w Chlastawie, najmniejszej wiosce gminy. Wioska liczy 200 mieszkańców. Po uroczystej Mszy św wyruszył kolorowy korowód. Na czele zespół muzyczno-śpiewaczy Dąbrowszczacy, za nimi dostojnicy, goście i gospodarze i mieszkańcy gminy.













Starosta i Strarościna Dożynek


Najmłodszy rolnik : )





Przypomniało mi się hasło Kobiety na traktory : )







Ciągniki i maszyny ciekawie udekorowane, służyły jako atrakcja dla dzieci.



Mieszkańcy postarali się też o dekoracje gospodarstw. Byliśmy pełni podziwu dla pomysłów i wykonania.














Dało się odczuć, że mieszkańcy się zjednoczyli dla wspólnego celu, żeby zaistnieć w gminie. 
Fajnie, że ludziom chciało się wspólnie zadziałać.

Na festynie dożynkowym mieszkańcy wyszli na scenę i zaśpiewali piosenkę przez siebie ułożoną, o swojej wsi.


niedziela, 23 sierpnia 2015

Na koniec wakacji Bolesławiec


Wakacje tego roku były piękne i bogate w przeżycia. Początek lipca ślub córki, a na koniec mąż zabrał mnie w podróż w piękny zakątek Polski. Ostatni dzień naszej podróży to Bolesławieckie Święto Ceramiki.


Fantastyczna impreza, przyciągająca wielu ludzi z kraju i zagranicy. 






Przesympatyczna pani Barbara Makieła pokazywała jak z kilku stempelków można skomponować piękne dekoracje. Zainteresowanie było duże, można było udekorować ceramikę według swojego pomysłu. Żeby deseń utrwalić trzeba ją wypalić w  temperaturze 1250 stopni.


A tuż obok ceramika wykonana przez zawodowców : )


Po raz pierwszy zobaczyłam bolesławską ceramikę w bieli i czerni.



Stół Bożonarodzeniowy






Ceramika wiosenna



I coś dla miłośników misiów : )


Więcej zdjęć z tego święta znajdziecie na blogu Moniki

Jeszcze kilka ujęć z przygotowań do parady. 






Na rynku udało mi się pobawić w ceramika pod okiem przesympatycznego instruktora. Spełniło się moje marzenie, fajnie jest mieć łapki brudne od gliny.



Pobuszowaliśmy jeszcze po targu staroci.




A ten skarb pojechał z nami do domku.


Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli i smacznej kawki, mogę polać z dzbanuszka XXL














wtorek, 23 czerwca 2015

W pogoni za tęczą




W ostatnich dniach w mojej okolicy deszcz przeplata się ze słońcem, ciepło z zimnem. W jeden z takich dni w drodze do domu spotkaliśmy dwie tęcze, jak kolorowe mosty spinały niebo. Zdjęcia robione telefonem dla seniorów bez bajerów, stąd kiepska jakość.
Cieszyłam się jak dziecko, lubię tęcze.





































 Powstało trochę szyciowanek w podziękowaniu dla pań w przedszkolu i w szkole : )











Piwonie przekwitły, ostatni pączek wzięłam do domku i tak pięknie rozkwitł.





Macie czasami tak, że szukając książki w bibliotece czy księgarni patrzycie na okładkę?
Ja czasami tak mam, choć ostateczną decyzję podejmuję po zaglądnięciu do środka. 
Obok tych trzech książek nie potrafiłam przejść obojętnie. Czytało się sympatycznie, ale żałowałam że kiedyś oglądałam ich ekranizację. Zdecydowanie wolę najpierw w swojej wyobraźni wyświetlić  własny film.






Tę ostatnią jeszcze czytam, a towarzyszy ni śliczna zakładka od Agaji



Kiedyś trafiłam na wideobloga ks. Kaczkowskiego, dla mnie fantastyczny człowiek, potrafi przybliżyć ludziom zdrowym świat człowieka nieuleczalnie chorego. Obecnie podczytuję wywiad z nim spisany w 2013 roku. Nasza koleżanka blogowa attea atea ostatnio była na spotkaniu z tym kapłanem.





Moja lampka z poprzedniego postu doczekała się abażura




Ha ha, żarcik. To faza przejściowa, prace trwają. 
Za 11 dni nasza córka będzie ślubować miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Stres narasta. 
Cieszymy się z mężem  z jej szczęścia. 
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa na blogu i po za nim : )