niedziela, 9 grudnia 2012

Nawaliłam

Byłam na Festiwalu sztuki i rękodzieła w Poznaniu.
Niestety nie zrobiłam zdjęć. Aparat miałam, ale odwagi zabrakło. Nie potrafię robić zdjęć z ukrycia, Dwie panie na moje pytanie czy mogę zrobić fotkę stoiska powiedziały nie. Zniechęciło mnie to totalnie schowałam aparat i podziwiałam na żywo . Było co podziwiać. Stoiska różne: biżuteria, obrazy, ceramika, lalki szmaciane, frywolitki... Było pięknie i kolorowo. Można zakupić koraliki, papiery, stemple, dziurkacze, wełnę do filcowania i inne półprodukty. Pogadałam z kilkoma kobietkami bardzo sympatycznymi, które ciekawie mówiły o swojej pasji. Fajnie było podotykać np filcowane wytworki.
Było stoisko firmy Strima super maszyny do szycia, haftu i filcowania. Tylko te ceny bu.
 W przyszłym roku też pojadę, ale zorganizuję sobie jakieś towarzystwo bo smutno podziwiać w samotności no i portfel bardziej wypełniony.
Za brak zdjęć przepraszam. Może podzielicie się ze mną jak Wy radzicie sobie w takiej sytuacji.



Z anielskim pozdrowieniem dla wszystkich zaglądających i komentujących.

czwartek, 6 grudnia 2012

Mikołajkowe pozdrowienia

Mój pierwszy  szyty wianek.













Serca na różne sposoby.













































Z lawendą







































Anioł na 18-stke























Kilka filcowy broszek.
U mnie za oknem bielusieńko i jeszcze sypie biały puch.
Jutro wybieram się do Poznania na Festiwal sztuki rękodzielniczej. Obiecuję fotorelację. :)


sobota, 24 listopada 2012

Lubię storczyki


















W ostatnim czasie popełniłam dwa storczykowe chusteczniki. Wyszły ładne i trafią w dobre ręce.





















Nareszcie udało się zrobić poplątane korale. Filcowe korale mojej roboty i ceramiczne od Mariolki. Pasuje mi to połączenie.





























































Dziękuję za odwiedziny, życzę miłego tygodnia. :)

niedziela, 11 listopada 2012

Przemyślenia



grafika z http://www.dobron.ug.gov.pl/

Dziś taki ważny dzień.    
 Była msza za Ojczyznę, przemarsz pod pomnik, złożenie kwiatów, odśpiewanie hymnu. Flagi za oknem. Zaduma o tych którzy wywalczyli nam wolność.
 Refleksja co ja z tą wolnością robię. Co dla mnie znaczy Polska, polskość?
Jakich wyborów dokonuję każdego dnia?
 Co dla moich dzieci znaczy Bóg, Honor, Ojczyzna?



niedziela, 4 listopada 2012

Trochę lata tej jesieni

Zapraszam na malinowe muffinki, upieczone przez moje dziecię o zacięciu cukierniczym. Pychotka, pachną latem.






Cieszę się każdym nowym życiem.
Zrobiłam upominek dla powiększającej się rodzinki.



I jeszcze lale tildowe. Śpioszek


















I świąteczny skrzat.
Odmierza czas do Bożego Narodzenia
































Uwielbiam chryzantemy ich kolory i zapach. Te piękne kwiaty w kwiaciarniach mojego miasteczka są tylko w okolicach 1 listopada. Nacieszam się ich widokiem na cały rok i wracam do domku z jakimś pięknym okazem.


 Miłego tygodnia.

czwartek, 18 października 2012

Tilda uzależnia

Jak zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem podziwiałam Tildy uszyte przez zdolne kobietki. I wiedziałam, że ja się do tego nie nadaję. Bo zbyt precyzyjne, a ja samouk szyciowy. Ale do wszystkiego się  dorasta  ja dorosłam i spróbowałam. Pierwsze moje prace już prezentowałam, każda lala jest inna choć zrobiona z tego samego szablonu. Nauka to próby i błędy. Będę ćwiczyć, a dziś w nocy śniły mi się piękne tildy i takie śliczne materiały w drobne wzorki, obudziłam się rozmarzona i zmobilizowana do szycia.



Dla mojej miłośniczki Francji a szczególnie Paryża, powstał prezent imieninowy.







I jeszcze moja już przetestowana filcowa torebka, zdała egzamin towarzyszy mi od wakacji. To moja pierwsza ale nie ostatnia torebka filcowana na mokro.



A pod klapą drugi kwiatek



















To tyle na dziś, dzięki za odwiedziny.


czwartek, 4 października 2012

Dziękuję dobrym duszyczkom

Kilka miesięcy temu moje dziecię zainteresowało się  scrapbookingiem. A że mamusia zielona w tym temacie, a uradowana bo dziecię będzie coś tworzyć. Zaczęłam szukać pomocy w blogowym świecie.
Trafiłam na ciekawe blogi, gdzie oglądałyśmy prace zdolnych kobietek. Córka skorzystała a kilku turtoriali.
Wielu rad w zorganizowaniu warsztatu udzieliła nam Małgosia. Odpowiedziała na wszystkie pytanie, dała namiary na sklepy internetowe. Drugą osobą której jestem wdzięczna za pomoc to Ilonka. Ta dobra kobieta podesłała mojemu dziecięciu elementy do wykonywania karteczek i inne cudne ozdoby.
Dziecię zabrało się do pracy trochę to trwało bo brak natchnienia, czasu lub okazji. Ale kartek przybywało a mamusia pstrykała zdjęcia i dziś prezentuje taaa daam




























Dziękuję za odwiedziny i proszę zostaw po sobie ślad. :)