niedziela, 11 maja 2014

Różowo za oknem

Widok z mojego okna na kasztanowce, które maja owoce bez kolców.









A za nimi tradycyjne z białymi kwiatami.



 Kwiaty w ogrodzie




Truskawki zapowiadają obfite owocowanie. 





Dzielę czas między szycie a pracę w ogrodzie.
Był też kiermasz w Siedlisku, ciekawe doświadczenie. 






Dziękuję za komentarze i odwiedziny. 
Życzę miłego tygodnia. :)


niedziela, 13 kwietnia 2014

Dzień pełen radości i lęku. :)



Pierwszy kiermasz za mną.

Było cudnie, bardzo stresujące dośwadczenie na początku, przerodziło się w radosne spotkanie z potencjalnym klientem.



Moje stoisko prezentowało się tak.










A tu ja i moje "rękoczyny"





 Po sąsiedzku miałam przemiłych wystawców.  Kasia pracownia ino-ino i Pan Darek z http://naschodkuchwili.blogspot.com/ Dziękuję za miłe pogaduszki i ciasteczka kukurydziane, pychotka. :)






Sympatyczna Ada z bublowni ze swoimi cudeńkami.


A tu główna sprawczyni tego miłego spotkania  Ola ze swoją cudną biżuterią. 



I na koniec jeszcze raz urocza potencjalna klientka



Dziękuję za życzenia i miłe komentarze. :)
Życzę miłego tygodnia.  Głębokiego przeżycia triduum paschalnego.


czwartek, 10 kwietnia 2014

Przed kiermaszowo


Dziś tylko zdjęcia moich "rękoczynów".




Miśki czekają na resztę ekipy żeby spakowć się do walizki. :)












Torby z uchwytami różnej długości z podszewką w środku.































Wszystkich chętnych z Zielonej Góry i okolic zapraszam na kiermasz rękodzieła.



Dziękuję za odwiedziny i życzenia. Komentarze wasze dodają skrzydeł. 



niedziela, 30 marca 2014

Myszki w Mysiej norce



 Efekty pracy ostatniego tygodnia, choć pogoda zachęca do pracy w ogrodzie siedzę w mojej norce.
Praca wre, przede mną pierwszy kiermasz. Czyli rozeznanie rynku i spotkanie z klientem oko w oko.
Mysia norka bez mysi nie możliwe.













 Powstała też misia ekipa na podbicie serc.
Trzy duże miśki ok 40cm






i trzy mniejsze ok 30cm










 Wszystkie miśki i myszki mają ruchome łapki. Szycie "pluszków" sprawia mi nadal ogromną radość.

Serdecznie witam nową obserwatorkę. Dziękują za odwiedziny i komentarze.
Życzę miłego tygodnia. :)





niedziela, 23 marca 2014

Wiosenne ptaki i kwiaty pachnące

Zanim przyszła kalendarzowa wiosna moją pracownią  zawładnęły ptaszki, zwiastuny koloru na świecie.




 Lala nie ma imienia, szuka domku.


Wiosenne sowy czekają na odlot w poszukiwaniu ciepłych serc.




Misio wyglądał  towarzyszy do zabawy.



                                                                        


 W swoich zasobach bibliotecznych znalazłam książkę z wzorami do haftu, ja haftować nie będę. Książkę chętnie odstąpię. Jeśli ktoś chętny proszę o wiadomość na e-maila.







Na koniec garść pachnących fiołków.



Dzięki za odwiedziny. 

środa, 12 marca 2014

Miśki podbiły moje serce




W moim życiu było wiele spraw i sytuacji które mnie przerastały. Ale z biegiem czasu dawałam sobie z nimi radę. Czasem potrzebowałam pomocy drugiego człowieka, chwili na przemyślenie, zebranie się w sobie i ruszenie do przodu z nową siłą. Każdą trudną sytuację powierzałam w modlitwie Bogu. I wierzę, że to On prowadzi mnie przez życie, daje siły, stawia pomocnych i życzliwych ludzi. Im mocniej zaufam tym większe cuda dzieją się w moim życiu. Nie przesadzam z tym słowem cud, bo w każdego życiu stają się one tylko trzeba je zauważyć.
 A miało być o radości ostatnich dwóch dni. Wiele razy w swych poczynaniach krawieckich (jestem samoukiem) przechodziłam obojętnie obok wzoru na miśka, a w poniedziałek coś mnie tknęło spróbuj. Powiem wam troszku różnych zabawek szyłam, ale to co przeżyłam przy szyciu pierwszego misia i kolejnych pierwszy raz mi się zdarzyło. Cały czas się uśmiechałam i radowałam w środku. To był taki dobry czas dla mnie. Dziękuję Bogu za to natchnienie i osobie która wymyśliła ten wzór miśka.

Miśki są niepowtarzalne, bo z resztek materiałów.

No to przedstawiam Mania





Krysia


Te dwa też mają imiona, ale zapomniałam. Jak dzieci wrócą ze szkół to dopiszę.

Hubert







Klara



I cała rodzinka







Są śliczne, przytulaśne, mięciutkie i bardzo wygimnastykowane, ubranka można zdejmować.  Wczoraj przechodziły testy wszelakie, szpagat, noga do głowy...



Dzięki za odwiedziny, życzę miłego dnia i głębokiego przeżycia Wielkiego Postu. 
Środę Popielcową przetrwałam zwycięsko, nie dałam się pokusą, dzięki za wsparcie.
 Zajrzyjcie w swoje życie ile cudów się w nim zdarzyło. :)