Wiosna na całego. Mimo zmiennej pogody roślinki w ogrodzie rozwijają się z dnia na dzień.
W sobotę popracowałam w ogrodzie, trochę prac porządkowych i wysiewy. Było przyjemnie i pracowicie.
Całą jesień i zimę byłam dzielna i przeziębieniom się nie dawałam złapać, a po sobocie poległam. Katar, kaszel i ból głowy. Zapraszam na spacer od kwiatka do kwiatka, wszystko na moich rabatkach.
Tulipany przesadzone z gruntu do donicy.
Pierwiosnek przywędrował z za płotu sąsiada i pięknie wygina główkę do słońca.
Wiele lat miałam barwinka który ani razu nie zakwitł. Dwa lata temu dostałam roślinki od taty i kwitnie co roku.
Jesienią zakupiłam kilka nowych tulipanów, te cztery malutkie to miniaturki miniaturek. Wyglądają w tej grupie jak rodzinka wielopokoleniowa.
Tak Szachownica wyglądała w sobotę, poniżej zdjęcie z dnia wczorajszego
Całoroczną ozdoba mojego ogrodu jest ciemiernik.
Pięknie dziękuję za życzenia pod poprzednim postem. Fajnie poczuć taką życzliwość wokół siebie.












