środa, 15 kwietnia 2015

Spacer


Wiosna na całego. Mimo zmiennej pogody roślinki w ogrodzie rozwijają się z dnia na dzień.
W sobotę popracowałam w ogrodzie, trochę prac porządkowych i wysiewy. Było przyjemnie i pracowicie.
Całą jesień i zimę byłam dzielna i przeziębieniom się nie dawałam złapać, a po sobocie poległam. Katar, kaszel i ból głowy. Zapraszam na spacer od kwiatka do kwiatka, wszystko na moich rabatkach.

Tulipany przesadzone z gruntu do donicy.








Pierwiosnek przywędrował z za płotu sąsiada i pięknie wygina główkę do słońca.




Wiele lat miałam barwinka który ani razu nie zakwitł. Dwa lata temu dostałam roślinki od taty i kwitnie co roku.









Jesienią zakupiłam kilka nowych tulipanów, te cztery malutkie to miniaturki miniaturek. Wyglądają w tej grupie jak rodzinka wielopokoleniowa.









Tak Szachownica wyglądała w sobotę, poniżej zdjęcie z dnia wczorajszego










 Nieśmiało kwitnący migdałek, mało będzie kwiatków w tym roku.



Całoroczną ozdoba mojego ogrodu jest ciemiernik.



Pięknie dziękuję za życzenia pod poprzednim postem. Fajnie poczuć taką życzliwość wokół siebie.



czwartek, 9 kwietnia 2015

Troszkę dekoracji


Zapraszam na kilka migawek z mojego świątecznego wystroju mieszkania. Nigdy nie myślałam, że będą mi się podobać pastele w domu. Zarażona  miętą w Mamelkowie postanowiłam spróbować. I tak kuchnia obecnie jest w odsłonie miętowo różowej. Wypieki świąteczne też dopasowałyśmy do tej kolorystyki.

















Nie było w tym roku typowych mazurków, córka upiekła i udekorowała mnóstwo kruchych ciasteczek. Nasza ceramiczna kwoczka wysiadywała w tym roku cukierki. : )



Kekso-babka z mąki gryczanej, smak bardzo ciekawy urozmaica świąteczne słodkości. .


Wczoraj w markecie B wpadły mi w ręce bloki kreatywne, były 4 rodzaje musiałam zdecydować się na jeden. Bardzo ładne graficznie papiery w dwóch grubościach. 


Czasami w domu nie ma ani jednego kwiatka, a dziś mam dwa bukiety. poświąteczny z goździkami i wczoraj dostałam bukiet róż od męża. Minęło nam 26 lat wspólnego życia w małżeństwie, cudny czas. Życzę każdemu tak wspaniałego człowieka przy boku na dobre i złe. 



Bardzo dziękuję za życzenia świąteczne. : )







niedziela, 29 marca 2015

Od bieli do fioletu.


Moja niemoc fizyczna nie pozwala mi na szaleństwa przy maszynie. Pomysłów kilka czeka na realizacje jak zdrówko w pełni powróci. W ramach ćwiczeń gimnastycznych posprzątane mieszkanko z myciem okien włącznie. Dziś zaprezentuję zdjęcia z naszego ogrodu zrobione przez naszą gimnazjalistkę.














Prawda. że piękne? Mama dumna jak paw. 
Dziś Niedziela Palmowa, nasza skromna palma mierzona w centymetrach. 



Reszta dekoracji w następnym poście.


piątek, 6 marca 2015

Wiosna w wazonie i pracowni







Forsycja i gałązki bzu królują w dzbanie. Ogrzewają swoim kolorem mieszkanie, dają nadzieje że wiosna tuż tuż. Wiosna zagościła też w mojej "pracowni", odrobiłam następną lekcję z warsztatów.









Bardzo podoba mi się ten sposób wykorzystania skrawków tkaniny. Poszłam za ciosem i powstały jeszcze dwie torby, mniej wiosenne ale równie kolorowe. Aż proszą się na spacer. 
















Wielki Post to czas zatrzymania się nad swoim życiem, czas modlitwy, rozważania Męki Pańskiej ale też czas wyrzeczeń z których ma wyniknąć dobro. 
Zachęcam do akcji wybudowania studni dla hospicjum. 



Dziękuję za odwiedziny i komentarze. : )









niedziela, 1 marca 2015

:)


W poprzednią sobotę miałam przyjemność spotkania z Agają, która wyszywa piękne zakładki. Otrzymałam jedną z jej robótek, piękna precyzyjna praca. Okazało się, że wiele nas łączy i mamy nadzieję na kontynuowanie naszej znajomości.





Zakładka fantastycznie wpasowała się w wyzwanie do którego się przyłączyłam. 
Pomysł akcji należy do Pauliny







 Marzec w moim życiu jest miesiącem w którym szczególnie bliskie memu sercu są dzieci poczęte. Modlitwą przygotowujemy się do podjęcia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego i Dnia Świętości Życia.







Jest to książka przedstawiająca życie i wybory różnych kobiet, oraz konsekwencje tych wyborów. Życie pokazuje, że zawsze można stanąć po stronie życia. Nie zawsze jest możliwe wychowanie dziecka przez rodziców czy chociaż jednego z nich, ale zawsze dziecko może żyć i znaleźć miejsce w kochającej rodzinie. 

Powstała nowa poduszka, która ma towarzyszyć pewnej kochanej osobie w pobycie w szpitalu. 


Kasiu następna lekcja odrobiona :)

Miłego tygodnia, głębokiego przeżycia każdego dnia.