wtorek, 29 stycznia 2013

Kosmetyczka jak spódniczka

Dzieci wpływają na mnie mobilizująco, nie da się przy nich nudzić. Spełniłam następne marzenie córeczki.




Uplotłam trochę filcowo ceramicznych ozdób. Ceramikę dostałam od Marioli i połączyłam z moimi kuleczkami.











Dziś robiłam porządek w swoim " przydasiowie", a jutro wracam do sówek.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony ślad, jest mi miło :)

sobota, 26 stycznia 2013

Cud wymianka

Na początku roku umówiłyśmy się z Gosią na wymiankę. Od Gosi dostałam świece i podstawkę ozdobioną decupage w haft kaszubski.




Zdjęcia niestety kiepskiej jakości ( u Gosi są lepsze), w realu cud. Prace Gosi są perfekcyjnie wykonane. 
Gosia do przesyłki dodała przydasie dla mojej córci. Ale była radość.


Do Gosi poleciała Sówka Mądra Główka i lala



U nas kończą się ferie, dzieci nie mają ochoty wracać do szkoły. 
Miłej niedzieli .:)








wtorek, 22 stycznia 2013

Sowa mądra głowa


Chodziła dziewczynka za mamą i prosiła , uszyj mi sowę.
 Mamusia mówiła tak, tak i nic nie szyła.
 Pewnego dnia dziewczynka przyszła do mamy z wydrukiem sowy i powiedziała taką chcę.
Mama mówi ok i idzie gotować obiad.
 Dziewczynka wpada do magazynu mamusi i wyciąga " trumienne" materiały (to takie co to żal pociąć takie ładne).
Mama ruszyła na ratunek "trumiennych", i ocaliła co nieco.
Wybrały tkaninki, rozrysowały schemacik i powstało cudeńko.



Sowa podobno zapiszczała, że chce kumpla do zabawy i...


 Mamusi szycie sówek bardzo się spodobało i stadko będzie się powiększać ku radości dziecięcia.

Dwie sówki poleciały do innych domków.
Miłego tygodnia, u nas ferie zimowe, zima za oknem więc wszystko na miejscu Pa :)

wtorek, 15 stycznia 2013

Trochę koloru tej zimy

W poprzednim poście było widać, ale dziś trochę bliżej. Piękna bombka, która wyszła z pod rąk i szydełka kochanej  Janeczki  Zdjęcie nie odzwierciedla jej uroku i precyzji wykonania.    



Na spotkaniu w Głogowie umówiłyśmy się z Shenny na małą wymiankę, wczoraj dostałam piękne szydełkowe kwiatki.



Uszyłam ptaszki dla kogoś kto jest  wielbicielem ptaszków wszelakich.





Komplet do pokoju małej Zosi. Został materiał po skróceniu zasłonek i powstały poszewki na podusie i dwa pojemniczki na przydasie. Spodobało mi się szycie pojemniczków, będzie więcej.




Zakupiłam nową milusią czesankę i powstały zwiastuny wiosny.





I moja baza na korale.





Kwitnący storczyk z mojego parapetu, mieszka u mnie 6 rok i ciągle kwitnie. Jedne kwiaty przekwitają to już wypuszcza nowy pęd kwiatowy. Pracowity że hej.




Życzę wszystkim trwania w zdrowiu, do nas niestety zawitała grypa. Padłam razem z dwiema córkami. Wracam do zdrowych, nasza najmłodsza ma okropny kaszel, pije dzielnie lipkę z miodziem.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.


poniedziałek, 31 grudnia 2012

Minął rok


Dziś mija rok od wysłania w net pierwszego posta na moim blogu.
Dziś mija więcej niż rok od moich narodzin. Nie bardzo lubię Sylwestra, świętowanie przemijania, wolę się cieszyć chwilą smakować ją. A koniec roku u mnie rodzinny, ciepły i miły.
Dawno nie cieszyłam się tak na swoje urodziny.
Dziś spełniły się moje marzenia te materialne. Tato wypatrzył dla mnie tzw. syfon z mojego dzieciństwa, mąż podarował mi książkę Dobry wiatr autorstwa  Mimi i Zorkiego, dzieci moją ulubioną czekoladę i śliczny pojemnik do kuchni. Kawa urodzinowa wypita czas szykować się do wieczoru sylwestrowego.




 Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi przez ten rok swoją radą, komentarzem, zachętą.
Życzę Wam by dobro, które wypuściliście w świat pomnożone wracało do Was przez cały 2013 rok.




poniedziałek, 17 grudnia 2012

Metamorfoza

Nie do końca akceptowałam wygląd mojego skrzata.





















Poddałam go metamorfozie i powstał babunia z wielkim sercem





















W sobotę byłam w Głogowie na spotkaniu dziewczyn o pracowitych rączkach. Było bardzo miło, dowiedziałam się kilku nowych rzeczy, szczególnie Agnieszka dzieliła się swoją wiedzą. Oglądałam piękną biżuterię zrobioną przez zdolne kobietki. Podglądałam jak robi się w technice pergamano, fajna sprawa.
Była też losowa wymianka i w moje rączęta trafiły przepiękne ceramiczne pierniczki, zrobione przez Kasię



Szkoda, że Głogów tak daleko, fajnie byłoby częściej spotkać się w tak miłym gronie i bliżej się poznać



Kto dotrwał do końca dla tego nagroda, relacja z Poznania z festiwalu sztuki u naszej blogowej koleżanki Agi